Po powrocie do domu zacząłemszukać informacji na temat trepanobiopsji. Na skierowaniu lekarz wpisał zabieg przeprowadzenia biopsji szpiku jednak z wizyty zapamiętałem, że lekarz mówił o trepanobiopsjiPoszperałemtrochę w sieci i dowiedziałem się, że trepanobiopsja to zabieg wykonywany przeważnie na talerzu kości biodrowej mający na celu wycięcie fragmentu kości wraz ze szpikiem kostnym w celu przeprowadzenia na nim badań histopatologicznych. Biopsja z kolei jest bardzo podobnym badaniem jednak w trakcie używa się cieńszej igły i materiał do badania pobiera się do strzykawki. Następniezacząłemszukać informacji o tym badaniu od osób które je przeszły. I to był duży błąd. Ludzie piszą o swoich odczuciach podczas badania w taki sposób, że włos się na głowie jeży. Przykładowo ludzie piszą, że to straszny ból nieporównywalny z niczym innym albo, że leczenie kanałowe bez znieczulenia w porównaniu z tym badaniem to pestka. Oczywiście są wpisy w których ktoś pisze, że nie jest tak źle ale jest ich zdecydowanie mniej. Nakręcając się bardziej  obejrzałem jeszcze kilka filmików z przeprowadzania takiego zabiegu – filmiki są na youtube po wpisaniu anglojęzycznej nazwy badania. I szczerze powiedziawszy zacząłem się obawiać tego badania. Termin badania przybliżał się z dnia na dzień a ja co dzień szukałem czegoś nowego na ten temat w sieci. Oczywiście nic nowego nie znalazłem (bo niby co) ale cały czas się nakręcałem. 

Dodaj komentarz
Kod antyspamowy Odśwież